Tak. Peptydy warto wprowadzić do pielęgnacji po 40. roku życia, szczególnie jeśli jeszcze ich w niej nie ma.
Ich działanie nie jest gwałtowne, ale przy regularnym stosowaniu może być wyraźnie widoczne. Peptydy wspierają jędrność i elastyczność skóry, poprawiają jej nawilżenie, wygładzają powierzchnię i zmniejszają widoczność drobnych zmarszczek.
Ich dużą zaletą jest brak potencjału podrażniającego. Nie wymagają budowania tolerancji, nie powodują łuszczenia i mogą być stosowane codziennie. To właśnie konsekwencja ma tutaj największe znaczenie.