Przejdź do głównej treści
Witamy w nowym sklepie {iossi}
  • darmowa dostawa od 299 zł
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Suchość okolic intymnych. Czy oleje mogą pomóc?

Skóra łatwiej się ociera? Dotyk wymaga większej delikatności? Trochę bardziej przeszkadza szew bielizny?

Suchość okolic intymnych. Czy oleje mogą pomóc?

Kiedy mówimy o suchości intymnej w okresie menopauzy, najczęściej myślimy o pochwie. Tymczasem zmiany związane ze spadkiem estrogenów dotyczą również tego, co znajduje się na zewnątrz, skóry sromu, warg sromowych i okolicy wejścia do pochwy.

I czasami właśnie tam zauważamy je jako pierwsze.

Skóra staje się bardziej sucha i delikatna. Bielizna, która wcześniej była zupełnie obojętna, zaczyna przeszkadzać. Po depilacji dłużej czujemy podrażnienie. Więcej dyskomfortu może powodować jazda na rowerze, obcisłe ubranie, ale też dotyk czy seks.

To jeden z tych momentów, kiedy okazuje się, że okolice intymne również potrzebują po prostu dobrej pielęgnacji skóry.

I tutaj oleje mogą być bardzo przydatne.

Pochwa i srom to nie to samo

Warto zacząć właśnie od tego rozróżnienia, bo w codziennym języku często używamy słowa „pochwa” na określenie całej okolicy intymnej.

Pochwa znajduje się wewnątrz ciała i jest wyścielona błoną śluzową.

Srom to zewnętrzna część okolic intymnych, obejmująca między innymi wargi sromowe, łechtaczkę i okolicę wejścia do pochwy.

W okresie menopauzy zmiany mogą dotyczyć obu tych obszarów. Spadek poziomu estrogenów wpływa między innymi na grubość, elastyczność i nawilżenie tkanek.

Dlatego czym innym jest suchość odczuwana w pochwie, a czym innym sucha, wrażliwa skóra sromu. Często występują razem, ale nie zawsze wymagają tego samego rodzaju pielęgnacji.

Dlaczego po menopauzie okolice intymne mogą stać się bardziej suche?

Estrogeny mają znaczenie dla kondycji tkanek pochwy i sromu. Kiedy ich poziom spada, tkanki mogą stawać się cieńsze, mniej elastyczne i gorzej nawilżone.

To nie musi oznaczać od razu silnych dolegliwości. Czasem zmiana jest znacznie subtelniejsza. Po prostu zaczynasz czuć skórę, której wcześniej właściwie nie zauważałaś.

I podobnie jak skóra twarzy po menopauzie często zaczyna potrzebować więcej lipidów i emolientów, tak również zewnętrzna skóra okolic intymnych może korzystać z pielęgnacji, która ją zmiękcza i ogranicza utratę wilgoci.

Co właściwie robi olej na skórze?

Oleje są emolientami. Pomagają natomiast ograniczyć utratę wody, zmiękczają powierzchnię skóry i poprawiają jej poślizg. Dzięki temu sucha skóra jest mniej szorstka i lepiej znosi tarcie.

W pielęgnacji skóry sromu jest to szczególnie ważne, ponieważ ten obszar właściwie przez cały dzień ma kontakt z bielizną, ubraniem i ruchem.

Dlatego dla mnie olejek intymny nie jest żadnym egzotycznym kosmetykiem. Myślę o nim podobnie jak o dobrym olejku do suchej skóry ciała, ma przywrócić jej komfort. Tyle że jest przeznaczony do bardzo konkretnego miejsca.

Czy olejek może poprawić komfort podczas seksu?

Tak. Jedną z jego praktycznych funkcji jest zmniejszenie tarcia i zapewnienie długotrwałego poślizgu podczas dotyku, masażu i seksu.

Przy suchej, delikatnej skórze okolic intymnych może to mieć bardzo duże znaczenie, szczególnie wtedy, kiedy brak odpowiedniego poślizgu powoduje dyskomfort lub ból.

Olejek do pielęgnacji intymnej nie musi więc być kosmetykiem używanym wyłącznie po kąpieli czy po depilacji. Może być również częścią życia seksualnego.

Olejek, nawilżacz dopochwowy i lubrykant – trzy różne produkty

Warto je od siebie odróżniać, ponieważ odpowiadają na różne potrzeby.

Olejek do pielęgnacji intymnej stosujemy na zewnętrzną skórę. Zmiękcza ją, ogranicza tarcie, poprawia poślizg i pomaga utrzymać jej komfort.

Nawilżacz dopochwowy jest produktem przeznaczonym do stosowania dopochwowego i służy przede wszystkim zmniejszeniu suchości pochwy.

Lubrykant stosuje się przede wszystkim podczas aktywności seksualnej, żeby zwiększyć poślizg i ograniczyć tarcie.

Nie oznacza to jednak, że każda kobieta potrzebuje wszystkich trzech produktów. W praktyce wiele zależy od indywidualnych potrzeb i od tego, co daje wystarczający komfort.

A może wystarczy zwykły olej roślinny?

Oleje roślinne mają właściwości emoliencyjne i mogą zmiękczać skórę oraz ograniczać utratę wilgoci ale nie zawsze są miłe w aplikacji.

Ja wolę kosmetyk, którego formuła została opracowana właśnie z myślą o konkretnym zastosowaniu.

Chodzi o jego konsystencję, poślizg, sposób rozprowadzania i wszystkie składniki receptury.

I tak powstała Kamelia.

Kamelia. Dlaczego stworzyliśmy olejek do pielęgnacji intymnej?

Kamelia. Aksamitny olejek do pielęgnacji i masażu intymnego jest kosmetykiem przeznaczonym do zewnętrznej pielęgnacji okolic intymnych.

Chciałyśmy stworzyć olejek, który będzie miał dwie funkcje.

Pierwszą jest codzienna pielęgnacja suchej i wrażliwej skóry.

Drugą – dobry, długotrwały poślizg podczas masażu i zbliżeń.

Ja sama używam Kamelii właściwie codziennie. Po myciu nakładam kilka kropli na zewnętrzne okolice intymne. Dla mnie to robi bardzo dużą różnicę, przez cały dzień albo całą noc nic mnie nie swędzi, skóra jest komfortowa i po prostu nie muszę już o niej myśleć.

Używam jej również przed seksem. Bez dodatkowego poślizgu penetracja jest dla mnie bolesna, a Kamelia sprawdza się na tyle dobrze, że nie używam już osobnego lubrykantu. Olejek mi wystarcza.

I właśnie dlatego traktuję go nie jako kosmetyk „od czasu do czasu”, ale jako element codziennej pielęgnacji.

Formułę oparłyśmy na olejach roślinnych, między innymi z oleju z kamelii japońskiej, konopnym, jojoba i ogórecznikowym. Jest w niej także witamina E oraz Hydrasalinol, czyli nawilżający ekstrakt z solirodu.

Olejek można stosować regularnie albo wtedy, kiedy skóra jest bardziej sucha, napięta czy podatna na otarcia.

W badaniu użytkowym produktu:

  • 90% badanych zauważyło poprawę komfortu okolic intymnych,
  • 90% – zwiększenie nawilżenia skóry,
  • 90% – poprawę jej elastyczności,
  • 94% – zmniejszenie podrażnień po depilacji.

Dla mnie właśnie to jest najważniejsze w tym kosmetyku. Kilka kropli po myciu może sprawić, że przez resztę dnia ta część ciała po prostu przestaje domagać się uwagi.

A co z prezerwatywą?

Tutaj trzeba pamiętać o jednej praktycznej rzeczy. Produkty olejowe mogą osłabiać lateks, dlatego nie należy używać ich razem z prezerwatywami lateksowymi. W takim przypadku należy wybrać lubrykant kompatybilny z prezerwatywą. Dotyczy to również Kamelii.

A jeśli sama pielęgnacja nie wystarcza?

Suchość zewnętrznej skóry to tylko jeden z możliwych elementów zmian zachodzących po menopauzie.

Jeżeli pojawia się nasilona suchość, pieczenie, ból podczas penetracji albo inne dolegliwości ze strony układu moczowo-płciowego, sama pielęgnacja skóry może być niewystarczająca.

W takich sytuacjach stosuje się między innymi nawilżacze dopochwowe, lubrykanty, a w zależności od objawów również leczenie miejscowym estrogenem. Terapia estrogenowa działa inaczej niż kosmetyk – wpływa na same tkanki pochwy i może zmniejszać związane z menopauzą objawy suchości i podrażnienia.

Olejek ma inne zadanie.

Dba o skórę sromu, zmiękcza ją, ogranicza tarcie i poprawia jej komfort.

I nie uważam, żeby trzeba było umniejszać znaczenie tej prostej pielęgnacji. Po menopauzie dużo mówi się o hormonach, śluzówce pochwy czy bolesnym współżyciu, a znacznie mniej o tym, że również zwykła skóra w okolicach intymnych zaczyna się zmieniać.

Czasem naprawdę potrzebuje po prostu więcej lipidów, mniej tarcia i trochę więcej troski niż wcześniej.

Czytaj dalej