iossi natural skin care

Oto ON! Kremowy ideał dla skóry mieszanej, naczynkowej i wrażliwej.

0

“Delikatny w konsystencji i skuteczny w działaniu” tak mówi o nim Ewa i w moim odczuciu te słowa oddają jego istotę. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojego ulubieńca wszech czasów - kremu Naffi

Zacznijmy od początku, czyli kilku słów o mojej cerze… Jest mieszana, z tendencją do przetłuszczania w strefie T, za to z normalnymi policzkami. Gdybym miała określić ją jednym słowem, to wybrałabym stwierdzenie “problematyczna” - z pojawiającymi się czasem wypryskami, skłonna do zaczerwienienia i suchymi skórkami wokół gojących się stanów zapalnych. Krótko mówiąc, jest wymagająca… Brzmi znajomo? Jeśli tak, to doskonale wiesz, że znalezienie odpowiedniego kremu nie jest prostym zadaniem i często wiąże się z wieloma testami. Dlatego dla szczególnie ostrożnych mam dobrą wiadomość - krem Naffi dostępny jest w dwóch pojemnościach: słoiczkach 50 ml i 15 ml lub w pakiecie próbek. 

Nawilżający krem Naffi

Jak działa?

Otula, odżywia i nawilża skórę. Wspiera, gdy pojawiają się “niespodzianki”, pięknie wygładza i wycisza cerę. Jest po brzegi wypełniony moimi ulubionymi składnikami. Co znajdziesz w słoiczku? Hydrolat z róży damasceńskiej, olej krokoszowy, z awokado i jojoba, biozgodny skwalan z trzciny cukrowej, ekstrakt z aloesu. Moje ukochane połączenie witaminy E i C o działaniu antyoksydacyjnym. Do tego olej rokitnikowy, który delikatnie wyrównuje koloryt skóry. Na dodatek wszystkie składniki są wegańskie. 

 

Ideał pod minerały

Jeśli tak jak ja na co dzień używacie podkładu mineralnego, to gorąco polecam Wam właśnie krem Naffi. Jest doskonałą bazą o satynowym wykończeniu i nie waży się pod makijażem. Efekt ciastka? Zostawmy je do kawy przy poniedziałkowym live - serdecznie zapraszam co tydzień o 10:00 na Instagram @iossi.natural.skin.care po dawkę kosmetycznej wiedzy i smaczki z życia {iossi}. 

I jeszcze ten zapach…

Krem Naffi był pierwszym kosmetykiem {iossi} jaki powąchałam. Dokładnie pamiętam te wrażenia i zaskoczenie. To tak pachną naturalne kosmetyki? Do tej pory kojarzyłam je z ziołową, gorzką herbatą z krwawnika serwowaną przez moją babcię. Zapach Naffi mnie oczarował, był taki…nieoczywisty. Kiedy spojrzałam na skład kosmetyku, powoli zaczęłam rozpoznawać kolejne nuty zapachowe: lawenda, palmaroza, cytryna, geranium, drzewo sandałowe, tymianek, kadzidłowiec, do tego delikatna woń hydrolatu z róży damasceńskiej w tle. To unikalne połączenie koi moje zmysły i każdego dnia umila pielęgnację. Co więcej każdy z tych składników poza tym, że pięknie pachnie jest też skoncentrowanym ekstraktem roślinnym o konkretnym oddziaływaniu na skórę. Palmaroza oczyszcza, lawenda jest odpowiedzialna za uspokojenie podrażnionej skóry, cytryna działa antybakteryjnie…

U kogo jeszcze się sprawdzi?

Jest to kosmetyk, po który chętnie sięgają mężczyźni. Ostatnio rozmawiałam z Panem Piotrem, który bardzo polubił krem Naffi za jego uniseksowy zapach, naturalne wykończenie i ukojenie podrażnień po goleniu. Często sięgają po niego też osoby z problematyczną cerą młodzieńczą. Jest to świetny kosmetyk do rozpoczęcia przygody ze świadomą naturalną pielęgnacją. Niech sprawdzi się pięknie również na Twojej skórze. 



Komentarze do wpisu (0)

do góry
Szablony Shoper Modern™ od GrowCommerce
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium